Przedtreningówki - jak dobrać i czym się kierować?
Zadaniem preparatów przedtreningowych jest zazwyczaj (w treningu siłowym) pobudzenie psychomotoryczne, działanie energetyzujące i tzw. efekt pompy mięśniowej. Oczywiście każda z tych cech zależnie od składu ( i jego stężeń) może być bardziej lub mniej wyeksponowana. Zwykle podstawowymi substancjami takich suplementów są:
- Pobudzacze typu kofeina, synefryna.
- Substancje ,,pompujące” – arginina, cytrulina.
- Substancje energetyzująze i stymulujące mięśnie - estry kreatynowe, węglowodany.
- Substancje pomocnicze, wzmacniające w/w czynniki – beta alanina, tauryna, karnityna, tyrozyna, kwas ala i wiele innych, mogących mieć spory wpływ na jakość działania danej przedtreningówki.
Przy tej okazji wspomnieć warto, że istnieje jeszcze możliwość wyboru rodzaju przedtreningówek, które albo nie działają pobudzająco, albo takich co nie mają w swoim składzie żadnych stymulatorów energetyzujących typu kreatyny czy węglowodanów, albo (stosowane szczególnie w sportach wydolnościowych) takich co nie ,,pompują” mięśni. Wybór zależy od priorytetów trenującego, no i od uprawianej dyscypliny.
Skupiając się jednak na tych które posiadają wszystkie wspomniane cechy, zauważa się jeden element od którego większość konsumentów, nieco błędnie zresztą, uzależnia swój zakup. Chodzi tu o wysokie stężenia pobudzaczy. Że ….. jak nie ,,klepie w czerep’’ to słaby suplement. Tak wielu uważa. Szanowni Państwo, wiedzieć musicie, że zbyt duże dawki kofeiny, synefryny, żeń-szenia czy innych ,,speedów’’ to też nie jest dobrze. Trening nie może polegać na tym żeby ćwiczącemu wyszły oczy z orbit, wszystko w nim się trzęsło, czy też pojawiał się ból głowy przy małym wysiłku. Bo to raczej pomocne w treningu, jak i dla zdrowia nie będzie. Owszem są ludzie z dużą tolerancją na to, przyzwyczajeni do dużych dawek kofeiny, bo przy małych nic nie czują. Ale pamiętajcie, wy nie czujecie, ale wasz organizm czuje. Układ krwionośny, naczynia, serce ,,swoje zbiorą” . Śrubę można dokręcać aż się urwie. Nie róbcie tak ze swoim organizmem. Patrzcie na to z innej perspektywy, a mianowicie pod kątem całokształtu uzyskiwanych efektów (przyrostów mięśni czy siły) po takim cyklu, a nie pod kątem samego doraźnego działania.
Choć wiele osób sądzi, że zadaniem przedtreningówki jest tylko chwilowe działanie, kończące się kilkanaście minut po treningu, to jednak nic bardziej mylnego. Ta ,,pompa’’ ten ,,napęd” jest także swojego rodzaju bodźcem stymulującym rozwój mięśni, siły czy też wytrzymałości, podkręcającym anabolizm i metabolizm w naszym organizmie w okresie długofalowym. Dlatego istotnym jest odpowiedni wybór dla siebie takiego preparatu. Opieranie się głównie na tym jak mocno nas pobudzi jest złym kierunkiem. A jeszcze często po takim silnym pobudzeniu pojawia się nieprzyjemny efekt ,,zejścia”. Dobra przedtreningówka to taka która pobudzi umiarkowanie (zwykle do 200mg kofeiny w porcji) i da odpowiednią silną ,,pompę’’ (nie mniej niż 1g cytruliny i 3g argininy w porcji) Ale to oczywiście nie wystarczy żeby już móc określić ją jako jakąś rewelację. O wysokiej jakości decydują też w składzie inne dodatki. Są to często różne wyciągi roślinne, aminokwasy. Właściwie można by ogólnikowo stwierdzić że im więcej takich dodatków tym lepiej, ale tu znowu istotnym elementem jest to by nie były one w jakichś śladowych stężeniach, nie mających w ogóle znaczenia dla naszych funkcji w organizmie. A są firmy które tak potrafią zrobić. I tu niestety, przeciętny trenujący często nie jest w stanie określić w jakich ilościach takie dodatki powinny się tam znajdować. Od tego są jednak trenerzy, lub doświadczeni sprzedawcy, którzy mogą doradzić co najlepiej wziąć. Rynek też szybko weryfikuje to co jest godne uwagi w tej kategorii suplementów.
Niektórzy, bardziej zaawansowani pakerzy, sami sporządzają sobie przedtreningówkę kupując oddzielnie jej składniki. To ciekawy ale niestetyły też bardziej kosztowny pomysł. W nim także stężenie kofeiny nie może stać się najważniejszym punktem składu. Na marginesie trzeba też wspomnieć że kiedyś w takich preparatach występowała substancja o nazwie agmatyna, bardzo dobrze działający składnik ,, pompujący’’ dziś wycofany, podobnie jak geramina świetny pobudzacz, także już zabroniony. Ale to temat już na inny opis...





